-Czeeść Księżniczko.-Wszedł Leo.
-Hej Księciuu.-Wstałam.
-Widzę że słuchasz nowej piosenki..-Powiedział.
-Nie.-Szybko zamknęłam laptopa
-Właśnie widzę.-Uśmiechnął się i chwycił mnie w tali.
Już mieliśmy się pocałować, ale nagle weszła moja mama..
-Emi..Dobra nie będę przeszkadzać.-Szybko wyszła.
Oby dwoje wybuchliśmy śmiechem.
-Fajna ta twoja Mama wiesz..? Już chcę żeby była moją teściową.- Uśmiechnął się.
-Coo?-Popatrzałam na niego ze zdziwieniem.
-Nic nic.- Uśmiech nie schodził mu z ust.
-Emily mogę Ci coś powiedzieć?-Usiadł na łóżku. Nie wiem jak to zrobił, ale usiadłam mu na kolana.
-Hmm.. Powiem Ci to w taki inny sposób, ale zamknij oczy.- Uśmiechnął się.
Zrobiłam to co kazał. Nagle poczułam jak odgarnia mi włosy na bok i zapina naszyjnik.
-Możesz otworzyć.-Powiedział.
Gdy otworzyłam oczy i popatrzałam na szyje moim oczą ukazał się naszyjnik z napisem Kocham Cię.
Gdy to przeczytałam od razu Go pocałowałam.
-Mam rozumieć że to miało być "Ja Ciebie też"?-Zapytał.
-Taak.-Uśmiechnęłam się.
-Już mogę mieć pewność że twoja mama będzie moją teściową?-Zapytał patrząc na mnie.
-Nie wiem..-Powiedziałam z lekkim dołem.
-Czyżby moja księżniczka się smuciła..?-Zapytał rzucając mnie o łóżko.
-Leo.. Co Ty..-Nie zdążyłam powiedzieć, bo mój ukochany książę zaczął mnie gilgać..
-LEO PRZESTAŃ!-Darłam się na cały dom. Znając życie moja mama zaraz wparuje do pokoju i zobaczy nasze głupoty..
-Nie.-Zaśmiał się jak psychopata.
-Co tu sie dzieje..?-Jak mówiłam. Weszła mama...
-Nic Ciociu.- Nagle Leo odszedł ode mnie.
-Ciociu?-Powiedziałam równo z Mamą.
-No tak.. Nie jest chyba ciocia aż taka stara żeby mówić do niej pani.-Powiedział Leo.
-No nie jestem.-Powiedziała moja mama z rumieńcami.
-To wszystko jest ok, możesz już ciociu iść.-Uśmiechnął się.
Mama wyszła szybko, a Leo zaczął dalej mnie gilgać.
-----------------
Oky to chyba tyle..
Troche sie wachalam czy to wstawic ;-; ale wstawilam ! ;D
Dobra narazie ;3; nastepny rozdzial pojutrze ;) Paaa :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz