-Nie chce wam przeszkadzać, ale Leo musimy isc omówić koncert.
Leo wstał podszedł do Charliego już miał wychodzić lecz zwrócił się do mnie.
-Nie wychodz nigdzie dobrze?-Popatrzał na mnie.
-Dobrze.-Odpowiedziałam.
Ponownie poszłam do łazienki.
Przetarłam twarz zimną wodą.
Postanowiłam ponownie poprzeglądać komentarze pod moim zdjęciem.
Oczy mnie palą jak na to patrze.
Lub
Kiedy na Ciebie patrze mam ochotę wysłać sms o tresci pomagam.
Nie powiem sprawiało mi to przykrosc, ale tak jak mówił Leo nie przejmowałam się.
.-.-*Pov Leo*-.-.
Wróciłem, Emilly nie było, zastanawiałem się gdzie mogła być.
Natknąłem się na zdjęcie Emilly.
3 minuty temu.
No hej *3*
Mówiłem żeby nigdzie nie wychodziła.. Moje fani jak ją zobaczą to ja nie wiem co zrobię.
#Pov Emilly#
Wstawiłam zdjęcie, wiem nie powinnam wychodzić, ale się nudziłam, spotkałam parę nowych osób.
Leo nie było 3 godziny, nie mogłam usiedzieć w domu, nie zgubiłam się, bo miałam mapę.
Poszłam sobie do piekarni, kupiłam bagietkę i postanowiłam wracać.
Weszłam do pokoju.
-Emilly! Gdzie Ty byłas?!-Powiedział Leo przytulając mnie.
-Postanowiłam się przejsc..
Nie było Cię 3 godziny miałam siedzieć i nic nie robić? nudziło mi się.
-No no nie wiem mogłas zadzwonić.-Powiedział nie puszczając mnie.
-Nic Ci się nie stało?-Dodał.
-Nie nic-Odpowiedziałam.
-Spotkałas kogos?-Zapytał.
-Owszem-Odpowiedziałam.
-Kogo?-No co ty wywiad prowadzisz-pomyslalam.
-Parę twoich fanek i jedną normalną osobę-Nie mogłam skończyć zdania, bo Leo mi przerwał.
-Co chciały?-Widziałam lęk w jego oczach.
-Zdjęcie kochanie. Poznały mnie-Pocałowałam Go w polik.
-Juz myslalem, a dlaczego chciały zdjęcie?-Kurde, bo sie wyda..-Pomyslalam.
-A no nie wiem.-Zasmialam sie.
-Osz Ty papugo.
Chłopak pocałował mnie i poszedł do łazienki.
Pomyslalam jeszcze raz.
Dziwne że się nie domyslił.
Poszłam do Chloe, potrzebowałam się komus zwierzyć.
Wyszłam z pokoju i zapukałam do ich pokoju.
-Proszę!-Usłyszałam ciepły głos dziewczyny.
Weszłam.
-Czesc-Usmiechnęłam się.
-No hej.-Odpowiedziała mi, dając znać żebym usiadła obok niej.
-Co Cię sprowadza?-Zapytała.
Charls wyszedł z łazienki.
-Ok to jak Ty tu jestes-Popatrzał na mnie.
-Ja ide do Leło.-Zasmialam sie lekko z tego jak na niego powiedział.
Chloe od razu włączyła muzykę gdy chłopak wyszedł. (inczekxd)
-Chciałam pogadać..-Popatrzała na mnie.
Piosenka mnie zmotywowała.
-Słucham-Usmiechnęła się.
-Bo tak jakby ja okłamuje Leo, dzis jak wyszłam zaskoczyły mnie jego fanki, ale mnie poznały, wiedziały, że ja to ta, która spiewała w BTG..-Powiedziałam
-Ej Lily, powiedz mu, bardziej będzie zadowolony niż rozczarowany, mam nadzieje że wygrałas w BGT.-Przytuliła mnie.
-Poczekaj, daj mi swój telefon.-Powiedziałam.
Włączyłam jej jedną z moich piosenek. Były to stare czasy, przed BTG, potem filmy itd..
-Wow, ładnie spiewasz. Tym bardziej mu powiedz!-Krzyknęła.
Nagle chłopcy weszli. Szybko wyrwałam jej telefon i wyłączyłam piosenkę.
-Później sobie posłuchasz.-Oddałam jej telefon.
Leo tak troszeczkę dziwnie na mnie patrzał.
-Co masz mi powiedzieć?-Usiadł obok mnie.
Charlie usiadł obok Chloe.
-Że Cię kocham.-Musnęłam jego polik.
Tylko się usmiechnął.
-Chodz Leo, nie będziemy im przeszkadzać.-Powiedziałam wstając.
-Dzięki Chloe.-Wyszłam.
Leo za mną.
Weszlismy do nas.
-Mów mi prawdę.-Powiedział łapiąc mnie za nadgarstki.
Wiedziałam, że mnie nie pusci chciał znać prawdę.
-Leo, ja nie wiem jak Ci to powiedzieć.-Oczy mi się zaszkliły.
-Spokojnie, powiedz.-Puscił mnie.
Wiedziałam, że jest zły, ukrywał to.
-Wiem że będziesz zły..-Powiedziałam.
-Napisz mi to.-Podał mi mój telefon.
Wysłałam mu wiadomosc.
Do: Leło *3*
Czesc, nazywam się Sabina mam 15 lat, wygrałam Brytyjski mam talent, wybiłam się na tym, profesjonalnie spiewam, tańcze balet.
Grałam w filmach.
Przepraszam że Ci nie powiedziałam..
Poszłam do łazienki zrobić moją nudną wieczorną rutynę.
Gdy weszłam do pokoju Leo nie było.
Weszłam bardziej w głąb pokoju.
Był za drzwiami łazienki.
-Chciałoby się mnie przestraszyć?-Spytałam, lecz w tym momencie, zobaczyłam że Leo siedzi na podłodze, głowa między nogi.
Podniósł głowę.
Od razu go przytuliłam.
Płakał.
-Co się stało?-Zapytałam.
-Własnie sobie uswiadomiłem, że Ty osiągnięłas, więcej ode mnie.
-I że te moje fanki, to były twoje fanki.-Dodał.
-Kochanie Wy niedawno zaczeliscie, bgt było dawno filmy no 2 lata temu, zakończyłam to, spokojnie.-Pocałowałam go.
Włączyłam muzykę (LINK)
Podałam Leo rękę i pomogłam wstać.
-Zaspiewaj mi cos.-Powiedzial chlopak.
Y tus mentiras yo no voy a escuchar.. no
Has tu vida que yo sigo mi camino..oh!
Ya me canse por todo que pase
Te quite la licencia ya no manejas mi destino..no!
Lo siento pero yo no voy hacer tu hobby
De tu juego me retiro como Kobe
Cero sufrimiento
Te quiero, no te miento
Pero el amor no quita conocimiento
Mejor me quedo sola…aahhh
Y me voy pa la calle…ehhh
Voy a vivir mi vida loca…ahhh
Sin nadie que me falle…ehhh ( PIOSENKA)
Leo tylko na mnie patrzał.
-W jakim to języku?-zapytał.
-W Hiszpańskim.-Odpowiedziałam.
-Nic nie zrozumiałem, ale i tak slicznie.-Powiedział i złączył nasze usta w długim pocałunku.

Świetne <3 kocham twoje historie!!!
OdpowiedzUsuń