Płakałam.
Wzięłam pudełko i zeszłam na dół.
Nie zabrałam mu żyletki, którą się ciął.
Niech robi z nią co chcę.
Wyrzuciłam żyletki do kosza na dworze.
Wróciłam do pokoju, Leo nadal tam siedział.
Wyciągnęłam rzeczy z szafy:
Weszłam do łazienki aby się w to przebrać.
Gdy wyszłam Leo już nie było.
I dobrze.
Wyszłam z domu,
szłam gdzies, w sumie, szlam przed siebie, nie wiem dokladnie gdzie, ale chcialam sie przewietrzyc.
Usiadłam na ławce, na skos naszego domu.
Wyciągnęłam telefon i zaczęłam przeglądać Facebook'a.
Na moje nieszczęscie było pełno memów o Bars And Melody w ich grupie.
Gdy przeczytałam jednego myslałam, że się popłacze ze smiechu.
Kliknęłam w to zdjęcie, patrzałam chwile na nie smiejąc się.
-Co?-Zapytała mnie znana mi osoba za mną.
-Czemu tu jestem?-Powiedział przerażony Charlie.
-Pytaj się Twoich fanek-Odwróciłam się.
-I ten ryj-Zaczął się smiać pokazując na Leo.
Śmialismy sie jak tacy idioci na srodku ulicy (Bo wstali)
Postanowilismy wrocic do domu i obejrzec jakis film.
-To co kto wybiera?-Zapytałam.
-Ja-Odpowiedział Charlie.
-No ok-Powiedziałam otwierając drzwi od domu.
Poszłam do kuchni chcąc zrobić popcorn.
-Dzownić po Leo?-Powiedział chłopak, stojący przy telewizorze.
-To ja zadzwonię po Chloe-Odpowiedziałam chwytając mój telefon i wybierając jej numer.
-Już to zrobiłem będzie za 20 minut-Odpowiedział.
-To dzwon do niego-Powiedziałam robiąc popcorn.
Słyszałam ich rozmowe, wiem że się nie podsłuchuje, ale no co mam zrobić? Jak słyszę to słucham (xD)
-Halo? Leo?-Zaczął Charlie.
-Tak, tak o to chodzi-Zaczął się smiac.
-Nie, wszystko ok-Słuchałam dalej.
-Co, zarty se robisz
-No jak to nie jak tak.
-Zabije Cię kiedys.
-Dobra zbieraj dupe w kroki i chodz do nas-Powiedział.
Minęło 40 minut.
Chloe już przyszła, a Leondre, nie.
Super.
-Oglądamy bez niego?-Zapytałam.
-Nie poczekajmy-Powiedziała Chloe.
-Zaczynam się martwić-Odparł Charls
-Zadzwonie do niego-Chwyciłam telefon.
1 sygnał..
2 sygnał..
Odebrał.
-Halo?-Odezwał się pierwszy.
-Gdzie jestes? Cały czas czekamy, a nie ma Cie prawie godzine.
-Martwisz się o mnie?
Jego słowa tak mnie zirytowały.
-Tak martwię się cos jeszcze, czy ruszysz swoją grubą dupe i przyjdziesz do nas?-Krzyknęłam do słuchawki.
Rozłączył się.
Po pięciu minutach ktos zapukał do drzwi.
-Ja otworze-Podbiegłam do drzwi.
-Hej-Chciał pocałować mnie w polik.
-Gdzie byłes?
Nie odezwał się.
-Przeliterować?
-G
-D
-Z
-I
-E
-B
-Y
-Ł
-E
-Ś?
-W domu-Popatrzał w ziemię.
-W domu? My tu na ciebie czekamy a Ty w domu, super.
-Przepraszam-Chwycił mnie w tali.
-Wybaczam-Pocałowałam go.
-Hej! My tez tu jestesmy!-Powiedziala Chloe.
-Nie musicie się miziać-Powiedział Charls.
-Wcale się nie miziamy-Usmiechnęłam się do Leo.
-Boże chodzcie już-Ponownie powiedział Charlie.
Usiedlismy obok siebie i zaczelismy oglądać.
Oczywiscie Charlie musial wybrać horror.
Cały czas tuliłam się do Leondre.
I z tego co widziałam Chloe robiła to samo.
Minęło pare godzin, skończył się film.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem krótkie ;-;
Ale no wena rip. ;-;


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz