Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 25 października 2016

/Rozdział 19/

Wróciłam do pokoju, wyciągnęłam kartkę.
Naszła mnie wena.
1.
Popraw się,
Prawdziwy z Ciebie bad boy.
Byłeś bardziej ciekawy niż zakochany,
Przez cały ten czas zwodziłeś mnie kłamstwami,
A ja ślepo wierzyłam Ci.
Nie jesteś zabawny, brak Ci taktu,
Jak drań, drań - tak, tak.
W telefonie zapisujesz inne dziewczyny jako kolegów,
Myślisz że tego nie wiem?
Te tanie perfumy, które wciąż od Ciebie czuję, mówią mi wszystko.
Czy naprawdę tak trudno jest nie umawiać się z nimi, za moimi plecami?
Nawet jeśli mnie oszukasz, widzę to na swojej dłoni.

ref:
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj,
Nie mogę już na Ciebie patrzeć, zejdź mi z przed oczu.
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj,
Nawet jeśli będziesz chciał dalej ze mną być, nie obchodzi mnie to,
Jestem coraz bardziej nieczuła,
Zemszczę się, bądź tego pewien,
Wiec lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj.

2.
Rozgryzłam Cie, więcej mnie nie wykorzystasz
Biegnij draniu, draniu biegnij już.
Kiedy byleś ze mną, bardziej interesowały cie inne dziewczyny.
A kiedy zostałeś sam, był z Ciebie niezły playboy.
Nie spuszczaj wzroku, przyznaj się.
Nie jesteś zabawny, brak Ci taktu
Jak drań, drań - tak, tak.

ref:
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj,
Nie mogę już na Ciebie patrzeć, zejdź mi z przed oczu.
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj,
Nawet jeśli będziesz chciał dalej ze mną być, nie obchodzi mnie to,
Jestem coraz bardziej nieczuła,
Zemszczę się, bądź tego pewien,
Wiec lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj.

Rozgryzłam Cie, więcej mnie nie wykorzystasz,
biegnij draniu, biegnij już.
Nie jesteś zabawny, brak Ci taktu

3.
Nie ma drugiej takiej jak ja,
Rozczarowałeś mnie swoimi sztuczkami,
Jestem o wiele lepsza niż wszystkie inne dziewczyny.
Myślisz ze kim jesteś, zachowując się tak?
Tyle razy Ci mówiłam,
Żebyś docenił miłość, którą dałam Ci.

ref:
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj,
Nie mogę już na Ciebie patrzeć, zejdź mi z przed oczu.
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj,
Nawet jeśli będziesz chciał dalej ze mną być, nie obchodzi mnie to,
Jestem coraz bardziej nieczuła,
Zemszczę się, bądź tego pewien,
Więc lepiej uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj.
Nie jesteś jedynym mężczyzną na tym świecie.
Nie zrobi mi to różnicy, jeśli odejdziesz,
Wolę poczekać na kogoś, kto poświeci mi całą swoja uwagę.
https://www.youtube.com/watch?v=1XE70PC0ckU


Nagle do pokoju wszedł Leo.
-Co tam robisz?-Spojrzał przez moje ramię.
-Pisze piosenkę.
Chłopak zaczął czytać na głos.
-Wow-Powiedział.
-Nie wiem o co Ci chodzi-Skromna ja. (xd)
-Świetnie piszesz piosenki-Pocałował mnie.
-Napisz jedną dla mnie-Uśmiechnął się.
-Kiedyś na pewno mój bad boy'u-Odwzajemniłam uśmiech.
-Kocham Cię-Pocałowałam go namiętnie.
Chłopak rzucił mnie na łóżku.
-Hej, bad boy nie przesadzaj.
-Haha, nie moja bad boy'ko-Odpowiedział.
Zaśmiałam się.
-Jak już bad girl, głupku.
-To bad boy, czy głupek?
-Wybieram dwie opcje-Pocałowałam go.
Chłopak centralnie wisiał nade mną.
Ponownie go pocałowałam.
-Sprawdzimy jaki jestes silny-Powiedziałam.
-Choc na podłogę-Zepchnęłam go z łóżka.
Chłopak jęknął z bólu.
-Mocniej się nie dało?-Spytał.
-Sory no-Zeszłam z łóżka.
-Rób pompki-Powiedziałam.
-Po co?-Spytał.
-Chcę sprawdzić jak bardzo jesteś silny-Powiedziałam.
Chłopak chwile się na mnie patrzał i zaczął robić pompki.
Weszłam na niego bez wahania.
-Dawaj-Krzyczałam.
Chłopak był cały zdyszany.
-Już koniec-Prawie krzyknął.
-Jeszcze 5-Powiedziałam.
-Co wy robi..-Weszła Chloe.
-Charlie ja też tak chcę!-Krzyknęła przyciągając do siebie Charlsa.
Zaśmiałam się.
Leo dokończył pompki i runął na ziemie.
-Wymagająca jesteś-Powiedział przekładając się na plecy przy tym zrzucając mnie.
-Wiem-Pocałował go.
Usłyszałam zamykanie drzwi.
-Teraz ty robisz pompki, a ja na Tobie siedzę-Powiedział
-Nie!-Krzyknęłam.
-Ok, masz do wyboru.
-Albo niespodzianka, albo pompki-Powiedział.
-Niespodzianka.
Chłopak wziął mnie na ręce i rzucił na łóżko.
Ponownie nade mną wisiał.
-Co masz zamiar robić?-Zapytałam.
-Niespodziankaaaaaa
Włożył rękę pod moją koszulkę i zrobił coś czego się nie spodziewałam.
Myślałam, że zacznie robić jakieś zboczone rzeczy czy coś, ale nie mój Leos jest..
Nikt go nie rozszyfruje.
To taki Leosiowy kod.
Tak, przechodząc do tego co się działo.
Zaczął mnie gilgać.
Zaczęłam krzyczec.
Znał miejsca, które najbardziej mnie łaskotały. (WTF XD)
-Leo przestań!-Jak już mówiłam krzyczałam.
-Nigdy, przenigdy!-Zaczął się śmiać.
-Leo przestań natychmiast!-Wiedziałam, że to nic nie da więc też zaczęłam go gilgać.
Chłopak w pewnym momencie spadł z łóżka.
Zaczęłam się śmiać, bo wyglądało to śmiesznie nie powiem, że nie.
-Kocham Cię-Pociągnął mnie za koszulę, abym zleciała na niego.
-Ja Ciebie też-Pocałowałam go namiętnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz