Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 11 października 2016

/Rozdział 14/

Weszłam do pokoju, od razu rzuciłam w chłopaka słoikiem nutelli, na moje szczescie chłopak..
Nie dostał (;_; Sabinka i jej szczescie :') )
-Hej!-Wyskoczył chłopak zza drzwi.
-LEONDRE!-No nie powiem przestraszyłam się.
-Słucham?-Usmiechnął się do mnie.
-Zabije Cię kiedys wiesz?-Złączyłam nasze usta w namiętnym pocałunku.
Już po chwili nasze języki dotknęły się, nigdy się tak nie całowałam, więc wycofałam delikatnie język.
Chłopak zauważył to, popatrzał mi w oczy, również popatrzałam w jego.
Był taki spokojny, w jego oczach było to widać, od razu się uspokoiłam.
Zamknęłam oczy, chłopak chyba zrobił to samo.
*Pov Leo*
Poczułem strach Sabiny, odsunąłem się lekko, patrząc jej w oczy.
'Bądz delikatny'-Pomyslałem.
Powoli nachylam się ku jej ustom, nasze wargi lekko dotykają się, delikatnie muskam jej drżące wargi językiem. Czuje, że mi ufa. Rozchyla usta, i pozwala się delikatnie pocałować.
I namiętnie oddaje mi pocałunek.
Ryzykuję liżąc jej podniebienie.
Dziewczyna usmiecha się.
-Leondre..-Słyszę, otwieram oczy.
W buzi Sabiny nadal mam swój język.
Więc nie możliwe jest to, że Sabina do mnie mówi.
'Kurde..'-Pomyslalem.
-Przeszkadzam wam?-Zapytała moja siostra, od razu odsunąłem się od Sabiny.
-Troszeczkę, co się stało?-Podeszłem do mojej siostry.
*Pov Sabina*
Popatrzałam na siostrę Leo po czym usmiechnęłam się.
Dziewczyna odwzajemniła usmiech.
-Nie, Leo, chciałam poznać Twoją dziewczyne-Odpowiedziała dziewczyna.
-Zapraszam-Podeszłam do niej pociągnęłam za rękę i usiadłam na łóżku.
I się zaczęło.
Baby i rozmowy.
Podeszłam do szuflady i wyjęłam słodycze.
Leo stał tylko przy drzwiach patrząc na nas jak na nienormalne.
-Kochanie cos sie stało?-Zapytałam.
-Tilly przecież nigdy nie lubiłas moich dziewczyn..-Powiedział
-Ale ta jest najmilsza-Usmiechnela sie do mnie.
Odwzajemniłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz