-Tak?-Także popatrzał w moje.
-Nie zrobisz tego więcej?-Wtuliłam się w niego nagle.
-Czego?
-Wiesz przecież..
-Nie, nie zrobię-Pocałował mnie w czoło.
-Hej, idziemy do kina idziecie z nami?-Wszedł Charlie.
-Oglądaliśmy już dziś film starczy nam-Położyłam swoją rękę na buzie Leo, aby się nie odzywał.
-Ok..-Wyszedł z dość dziwną miną.
Nagle Leo polizał moją rękę.
-Fuu.
Wytarłam się w jego polik. (XD)
-Co fu, co fu-Rzucił się na mnie.
-To fu-Pokazałam na niego.
-Śmieszna jesteś wiesz?-Udawał obrażonego.
-Wiem-Odpowiedziałam całując go.
-Idę cos upichcić, chcesz coś?-Zapytałam wiedząc co chce.
-Nutella-Odpowiedział.
Zeszłam na dół, nikogo nie było.
Otworzyłam lodówkę wyjęłam nutelle, potrzebne rzeczy do naleśników.
Zaczęłam wszystko robić, gdy nagle poczułam ręce na swojej talii.
Odwróciłam się.
Chłopak pocałował mnie.
-Leo, słuchaj miałam gotować, a nie się z Tobą miziać-Powiedziałam.
-No weź no.
-Leo nie.
-Sabina no..
-Leo nie.
Odwróciłam się do blatu.
-Sabinaaa..
-Leooooo
-Gdzie jest mój telefon?-Zapytał, otwierając szafke w kuchni.
-Tu na pewno go nie ma-Powiedziałam.
-A gdzie go znajdę?-Spojrzał na mnie.
Zaczęłam robić naleśniki.
-W pokoju szukaj-Powiedziałam.
Chłopak poszedł do pokoju.
Gotowałam dalej.
Nawet nie wiedziałam kiedy, ale Leo był już w kuchni.
-Co robisz?-Odwróciłam się do niego.
Chłopak stał za mną i trzymał telefon tak, aby jego aparat był skierowany na mnie.
-Leooo
-Snapy nagrywam-Powiedział wyciągając język.
-Ile chcesz naleśników?-Zapytałam.
-4, a jak z nutellą to 5-Odpowiedział.
Sobie zrobiłam tylko dwa, a Leo 5 tak jak prosił. (Leonder żarłok xd)
Posmarowałam je nutellą i położyłam na stole w jadalni.
Leo nadal nagrywał snapy.
Nie nagrywał siebie tylko mnie.
Była kiedyś tam spina o to, że jesteśmy razem, ale teraz jest już ok.
Usiadłam i zaczęłam jeść.
Nie zjadłam nawet połowy jednego naleśnika, więc dałam Leo, aby zjadł za mnie.
Poszłam się umyć, bo jakoś dziwnie się czułam.
Wzięłam ręcznik i weszłam do łazienki.
Stałam przed lustrem w samej bieliźnie.
Nie wyglądałam tak jak kiedyś.
Sama nie wiem co się zmieniło.
Patrzałam przez chwile, gdy nagle usłyszałam otwieranie drzwi.
Odwróciłam się w ich stronę.
*Chloe*
Była taka chuda.
-Sabina..
*Sabina pov*
Pierwszy raz powiedziała do mnie Sabina.
-Tak?..
-Co się z Tobą stało?-Podeszła do mnie.
Popatrzała razem ze mną w lustro.
*Chloe*
Było widać jej żebra, nie tak jak u anorektyczki, ale było je widać.
Jej ręce nie były tak bardzo chude, ale jednak były.
Nogi miała dość normalne.
Brzucha w ogóle nie miała.
*Pov Leon*
Wszedłem do jej pokoju.
Drzwi od jej (Wiem powtarzam się) były otwarte.
Popatrzałem czy nikogo tam nie ma.
Chloe stała wtulona w Sabine.
-Coś się stało?-Zapytałem.
Sabina popatrzała na mnie.
-N-nie.-Odpowiedziała.
Chloe zamknęła mi drzwi przed nosem.
Słyszałem jak o czymś dyskutują.
Nie chciałem podsłuchiwać, ale coś było silniejsze ode mnie i przyłożyłem ucho do drzwi.
Słyszałem jak mówią o zaburzeniach odżywiania, anoreksji, itd.
Usiadłem na łóżku.
Nagle ktos wyszedł z łazienki.
Podniosłem się.
Okazało się, że to Chloe.
Poprosiła mnie, abym zszedł na dół.
Bałem się, że znów mnie pocałuje i Sabina oraz Charlie mnie znienawidzą.
Ale cóż. Schodziłem powoli za Chloe, no nie powiem Chloe była ładna i zanim poznałem Sabine trochę zazdrościłem Charliemu tak ślicznej dziewczynie, ale teraz mam Sabine, dla mnie jest najśliczniejszą dziewczyną na świecie.
-Leo, musimy poważnie porozmawiać-Powiedziała dziewczyna.
-Jeżeli chodzi o to wtedy, nie chcę o tym rozmawiać-Powiedziałem oburzony.
-Nie nie chodzi o to-Powiedziała zawstydzona.
-Chodzi o Sabine-Zaczęła.
-Podejrzewam.. W sumie, mówiła, że jedliście razem śniadanie, ile ona zjadła?-Zapytała.
-Nawet nie pól, a co?-Popatrzałem na nią z przerażeniem
Dziewczyna tylko chwyciła się za głowę
-Co się dzieje, Chloe, mów!-Byłem przerażony nie wiedziałem co dzieje się z moją księżniczką.
-Podejrzewam ją o..
-O co Chloe mów!-Chwyciłem dziewczynę za ramiona.
Dziewczyna pokazała gest odwrócenia się.
Odwróciłem się.
Sabina stała w samej bieliźnie.
Dziewczyna wyglądała inaczej niż w ubraniach.
O dziwo była bardzo szczupła.
Nawet nie, chuda.
Może nie za bardzo, ale jednak była.
-Co się dzieje?-Zapytałem.
-Mam tą chorobę-Powiedziała.
-Jaką?-Zapytałem.
Dziewczyna przez chwile nie mogła się wysłowić, zaczęła płakać.
-Leo ja nie wiem dlaczego-Powiedziała przytulając mnie.
-C-Chloe powiedz mu.
-Sabina.. Ona ma an..
-oreksję?-Zapytałem.
Nie możliwe.
Dotykałem ją przecież,
nie miała takiego..
Miała brzuch a teraz go nie ma?
-A-ale przecież..
-Leo wiem, że to dziwne, ale ja nie wiem sama jak mam anoreksję.
-Ale wiesz przecież, że Cię kocham-Przytuliłem ją mocno.
-Wiem-Dziewczyna pocałowała mnie.
*^*^
Minęło parę dni. Powoli leczymy chorobę Sabiny.
Wytłumaczyła nam to, że miała nie chęć do jedzenia.
Przytyła w ciągu 4 dni chyba 3 kilo.
Ciągle cieszymy się z każdego grama.
Ja i Charlie akualnie jesteśmy w trasie, po całym świecie.
*pov Sabina*
Jestesmy aktualnie w sklepie.
Ja i Chloe
Charlie i Leo są w trasie, nie mogłyśmy jechać, bo ich agent się nie zgodził.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz