Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

piątek, 4 listopada 2016

/Rozdzial 21/

Minęło parę dni, byłam w domu; cały czas padało.
Brakowało mi chłopaków, byli mi bardzo bliscy, tak bardzo chciałam pocałować
Leo, nie widzieliśmy się od miesiąca.
Odkąd wróciłam z zakupów z Chloe nie odzywała się.
Tak bardzo mi go brakowało.
Postanowiłam do niego napisać.
J: Cześć, coś się stało? Nie piszesz, tęsknie xxx.
Leonder ;* :
Przepraszam kochanie, jestem troszkę zajęty.
Do jutra.
Była niedziela jutro widzimy się w szkole.
Niestety.
A może mnie zdradza? Znowu.
Dawno nie mówił mi, że mnie kocha.
Dziwne, bo zawsze to robił.
Martwię się.
Napisałam do Charliego.
Ja:
Charlie..
Charlss:
Hm?
Ja:
Co się dzieje z Leo?
Ja:
Ciągle jest zajęty.
Martwię się.
Charlss:
Jesu, Sabina jesteŚMY w trasie.
Co mnie obchodzi, że są w trasie, on pisze 24/7 z Chloe.
A Leo nie może?
Egh.
Nie ważne.
On o Tobie nie myśli, Ty o nim nie myśl.
Wyszłam o dziwo z anoreksji.
Ale nadal byłam chuda.
Uszykowałam się na jutro do szkoły.
Przyszykowałam;
Plecak:
Ciuchy:

Postanowiłam wyjsc na dwór chociaż padało.
Założyłam deszczową kurtkę i wyszłam.
Wzięłam też parasol.
Wyszłam z domu wyciągnęłam słuchawki włożyłam do uszu i zaczęłam słuchać muzyki.
Chodziłam tak sobie po miescie.
Chodziłam jakies 3 godziny postanowiłam wracać.
Otworzyłam drzwi.
Zobaczyłam plecy znanej mi osoby.
-Sylwia!-krzyknęłam i ją przytuliłam. W sensie jej plecy.
-Hej-Odpowiedziała odwracając się.
Po chwili zobaczyłam też Artura, takze go przytuliłam.

Dowiedzialam sie ze Sylwia i
Artur sa razem, oczywiscie pogratulowalam im.

Powiedzialam tez im ze mialam anoreksje, Sylwia byla bliska placzu.
-Dlaczego nic nie mowilas-
Zapytal nagle artur.
-Balam sie..
Artur powiedzial ze sylwia tez byla anorektyczka, spytalam ja oczywiscie o to.
Rozmawialismy bardzo dlugo, stwierdzili, ze pojda bo reszta juz molestuje ich telefonami.
Gdy wyszli zrobilam wieczorna rutyne, wrocilam do pokoju.
Postanowilam napisac do Leona

Nie odpisywal, postanowilam zadzwonic, nie odebral.
Stwierdzilam wiec ze jest zajety. Juz mialam isc spac lecz dostalam sms'a.

"Kochanie bedziemy za miesiac trzymaj sie xx". Ta trzymaj sie, nie da sie trzymac.
Juz nastawialam sie psychicznie na jego powrot.. Tsa spokojnie poczekasz sobie jeszcze miesiac.
Postanowilam isc spac.
~~
Przepraszam za nie aktywnosc :c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz