Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

niedziela, 20 listopada 2016

/Rozdział 28/

-To co zamawiamy pizze?-Rzucił Leo.
-No zjadłabym coś-odparła Chloe.
Wzięłam telefon już chciałam dzwonić, ale ktos do mnie zadzwonił.
-Halo?
-W końcu odebrałaś!-Odezwał się on.
Zajarka totalna (xd)
-Shawn! Boże ty jeszcze mnie pamiętasz!?-Wrzeszczałam do słuchawki.
-Tak!-Też wrzeszczał.
-Dzwoniłem do twojej mamy nie odbierała, więc do twojej cioci, podała mi twój numer, więc gdzie mieszkasz? Jestem gotowy do jazdy-Powiedział.
-Jezu Shawn!-Podałam mu adres.
-Kto to dzwonił?-Zapytał Leo.
-Mój były z liceum, od tamtego zerwania przyjaźnimy się, ale urwaliśmy kontakt od mojej przeprowadzki do Walii-Odpowiedziałam zajarana.
Okazało się że Chloe już zamówiła pizze, więc usiadłam.
-Kochanie wszystko ok? Trzęsiesz się cała-Leo dotknął mojej nogi
-Cieszę się że go zobacze, kojarzycie może Shawn'a Mendes'a?
-Jezu jego?! Ty go znasz dziewczyno!-Chloe zaczęła się drzeć.
-Tak-Zaśmiałam się.
Rozległo się pukanie do drzwi.
-Ja otworze!-Pobiegłam jak głupia do drzwi, prawie się przewróciłam.
-Egh to tylko pizza, ale chwila-Z daleka zobaczyłam auto zmierzające w stronę naszego domu.
-Boże Leo trzymaj mnie-Powiedziałam.
Chłopak chwycił mnie za rękę.
Chloe odebrała pizze i zapłaciła.
Auto zatrzymało się
Z niego wysiadł wysoki dobrze zbudowany brunet
-Shawn!-Wybiegłam z domu.
-Sabina!-Przytulił mnie.
Weszliśmy do Środka wszyscy zaczeli jesc.
-To co tam u Ciebie?-Zapytał Shawn biorąc kolejny kawałek pizzy.
-No to co widzisz, mieszkam sama z przyjaciółmi i mam najlepszego chłopaka, a Ty?
-Jakos się układa..
-Jakos czlowieku, twoje piosenki mają po miliony odsłuchań na YouTubie!-Odezwała się Chloe.
-No ale wyswietlenia to nie wszystko, właśnie Sabina ty spiewasz nie?
-No tak trochę, a co?
-Mam gitare-Usmiechnął się.
-To po nią idz-Powiedziałam z uśmiechem.
Chłopak poszedł do auta, wszedł już do domu z gitarą.
-To co śpiewamy?-Usiadł na podłodze, usiadłam obok niego.
Leo usiadł obok mnie i chwycił za rękę.
-Stitches-Odpowiedziałam.
Chłopak zaczął grać na gitarze.
(PIOSENKA)
Wszyscy zaczeli bić brawa.
Przytuliłam Shawna.
-Dzięki że przyjechałeś-Powiedziałam.
-Nic takiego, dawno się nie widzieliśmy-Odpowiedział.-Będę się zmywał, bo już późno-Spojrzał na zegarek.
-To ja Cię odprowadzę-Uśmiechnęłam się.
-Ok-Chłopak wziął gitarę i podszedł do drzwi-Pa wszystkim.
Wszyscy pożegnali się z Shawn'em.
Wyszliśmy z domu.
Shawn już wsiadał do samochodu.
-Shawn jeszcze raz Ci dziękuję-Spłynęła mi łezka.
Przytulił mnie.
-Nie ma za co-Uśmiechnął się-Będę tęsknić, powodzenia z Devriesem.-Odjechał.
Chwila, skąd on zna nazwisko Leo? Nie znają się przecież..
Boże Sabina on jest sławny wszyscy mogą się dowiedzieć jak ma na nazwisko..
Weszłam do domu.
Razem z Chloe zaczęłyśmy sprzątać, chłopaki grali, jak to faceci..
Weszłyśmy do kuchni.
-To ile z nim byłaś?-Zapytała.
-Z kim?-Udawałam że coś robię.
-Wiesz z kim.
-Nie zbyt długo-Oparłam się o blat.
-Yhym, ale widać że on nadal coś do Ciebie czuje.
-Przestań, jestem z Leo i nic tego nie zmieni.
-Zdrada Leo Cię nie bolała?
-Chloe przestań!
*POV LEO*
Usłyszałem krzyki dobiegające z kuchni.
-Dziewczyny wszystko ok?-Krzyknąłem.
-Tak-Odkrzyknęła Chloe.
-Idę sprawdzić-Powiedział Charlie cicho, aby one nie słyszały.
Siedziałem i bacznie obserwowałem Chłopaka idącego w stronę kuchni.
-Chloe?-Usłyszałem.
Postanowiłem także tam pójść
Chloe stała nad Sabinką, Sabinka płakała.
-Co się stało?-Zapytałem podchodząc do płaczącej dziewczyny.
-Nic-Wyszła z kuchni.
Popatrzałem na Chloe, Charlie zrobił to samo.
-To nie moja wina!-Wyszła.
Poszedłem szukać Sabiny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz